Info

Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

Moje rowery
Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2013, Maj8 - 0
- 2013, Kwiecień2 - 0
- 2013, Marzec1 - 0
- 2013, Luty1 - 3
- 2013, Styczeń1 - 4
- 2012, Grudzień1 - 4
- 2012, Październik2 - 0
- 2012, Wrzesień10 - 0
- 2012, Sierpień13 - 6
- 2012, Lipiec17 - 16
- 2012, Czerwiec14 - 0
- 2012, Maj12 - 25
- 2012, Kwiecień11 - 41
- 2012, Marzec6 - 37
- 2012, Luty3 - 29
- 2012, Styczeń7 - 37
- 2011, Grudzień1 - 9
- 2011, Listopad3 - 16
- 2011, Październik2 - 0
- 2011, Wrzesień7 - 23
- 2011, Sierpień15 - 74
- 2011, Lipiec11 - 51
- 2011, Czerwiec8 - 32
- 2011, Maj14 - 56
- 2011, Kwiecień15 - 78
- 2011, Marzec17 - 60
- 2011, Luty4 - 5
- 2011, Styczeń4 - 9
- 2010, Listopad1 - 1
- 2010, Październik8 - 3
- 2010, Wrzesień7 - 10
- 2010, Sierpień14 - 7
- 2010, Lipiec15 - 3
- 2010, Czerwiec14 - 0
- 2010, Maj6 - 0
- 2010, Kwiecień6 - 0
- 2010, Marzec2 - 1
- DST 88.00km
- Teren 13.00km
- Czas 02:52
- VAVG 30.70km/h
- VMAX 66.13km/h
- Temperatura 20.0°C
- HRmax 175 ( 92%)
- HRavg 139 ( 73%)
- Sprzęt MERIDA Road Race 901-18 Sprzedany
- Aktywność Jazda na rowerze
Szybko i burzowo
Sobota, 18 czerwca 2011 · dodano: 18.06.2011 | Komentarze 3
Dzisiaj od rana pogoda w kratkę. Raz leje raz świeci słońce dosyć mocny wiatr . Tak zbierałem się na rower aż postanowiłem sobie odpuści dzisiaj i gdy byłem już po rozmowie z Romkiem i Erykiem (to ten co się wstydzi konto na BS założyć) zadzwonił do mnie kolega maccacus. Umawialiśmy się już kilka razy na wspólne kręcenie ale jakoś do tej pory nic nie wychodziło więc postanowiłem, że jednak zaryzykuje i przejadę się z nim mimo nie pewnej pogody.
Trasa Warszewo – Osowo – Głębokie – Dobra – Buk – Blankensee – Bismark – Linken – Grambow – Retzin – Loeknitz – Roterkepperov – Grunhof – Pampow – Blankensee – Buk – Dobra – Głębokie – Osowo – Warszewo.
Było szybko i intensywnie mimo silnego wiatru, który wiał dzisiaj we wszystkich kierunkach. Dzisiejsza jazda miała tez swoje plusy w postaci niesamowitych widoków chmur które co chwila zmieniały swoje kształty i kolory. Niestety postój na fotki był jedne. Obawiam się, że gdyby było ich więcej to wróciłbym cały przemoczony. Mimo wielkich burzowych chmur i deszczu, który to padał raz po prawej raz po lewej wróciłem prawie suchy do domu. Niestety na Warszewie i Osowie w drodze powrotnej chwilę przede mną była ulewa ale stwierdziłem, że na 3 km przed metą nie ma sensu już ubierać ortalionu i tak dojechałem do domu po wielkich kałużach z mokrym tyłkiem i butami.
Dzięki kolego dzisiaj za wspólna jazdę i mam nadzieję, że do poniedziałku… Burzowe chmury nad Retzin.
© rtutBurzowe chmury nad Pasewalkiem
© rtutKolega maccacus mój dzisiejszy kompani droga w kierunku Loeknitz
© rtut